18 gru 2014

Listopadowo-grudniowi ulubieńcy

Cześć.
Dziś przychodzę do Was z ulubieńcami ostatnich kilku tygodni, trochę się tego wszystkiego uzbierało dlatego postanowiłam taki post zrobić. Są to ulubieńcy listopadowo-grudniowi, mimo że mamy dopiero połowę grudnia, ale raczej z tego miesiąca już nic innego do dodania tutaj nie znajdę, dlatego już teraz zrobiłam taką notkę. Zapraszam do czytania! :)


Tym razem postanowiłam coś zmienić i zacząć od książki, a nie kosmetyku. Właściwie przez te dwa miesiące przeczytałam niewiele, przede wszystkim męczę serię Pretty Little Liars, brakuje mi czasu na czytanie i to strasznie. W tym poście postanowiłam przedstawić Wam powieść, którą zobaczycie tu przynajmniej jeszcze raz, ale nie zdradzę gdzie. Post, w którym się pojawi, jest już dawno napisany, jedynie nie mam kiedy go opublikować, bo wciąż mam jakieś nowe tematy, więc prawdopodobnie sobie troszkę poczekacie. Zapewne opublikuję go w okresie przed/świątecznym, gdy nie będzie czasu na pisanie zwykłych notek. Ale teraz przechodzę już do samej książki i jej zawartości. Otóż chciałam ją przeczytać już od pewnego czasu i zamówiła mi ją Pani bibliotekarka, bo akurat miała fundusze na zakup nowych książek, a ja już większość powieści dla młodzieży w bibliotece przeczytałam. Na moje nieszczęście pomyliła się i zamówiła 1 i 3 część... Za jakiś czas ma zamówić tą drugą, ale nie wiem kiedy. Poczekam sobie jeszcze trochę, ale to nic. Książka Pani Tahereh Mafi była po prostu świetna i polecam każdemu! Treści zdradzać na razie nie będę, a zrobię to właśnie w przyszłym poście, bądźcie cierpliwi! ;)


Dodatkiem, który zdecydowanie noszę najczęściej, są te małe i niepozorne, metalowe kolczyki. Pasują mi do wszystkiego, a w uszach wyglądają bardzo fajnie. Nie mogły się one tu nie znaleźć, bo jestem z nich naprawdę zadowolona i cieszę się, że je mam i że je kupiłam. A kupiłam je w Pepco za 5 zł w komplecie wraz z dwoma innymi parami, które możecie też zobaczyć na zdjęciu. Tamtych praktycznie nie noszę, tych pierwszych nie miałam ani razu, kokardki założyłam kilka razy. Muszę też tu wspomnieć o tych gumowych zapięciach, które nie są zbyt praktyczne. Pierwsze niestety przepołowiły mi się i musiałam je zamienić z inną parą. Poza tym są naprawdę okej. :)


Możecie się dziwić, mówić co chcecie, ale ulubieńcem ubraniowym jest... bluza z banku ING kupiona rok temu (nie jest to żadna reklama!). Jakiś czas temu wkurzało mnie to, że jest właśnie stamtąd i ma taki duży napis reklamujący bank. Ale ostatnio wygrzebałam ją z szafy, bo zrobiło się naprawdę zimo, a ja pamiętałam, że była bardzo ciepła. Założyłam i... jakbym otuliła się ciepłym kocem i przytuliła się do misia! Jest naprawdę milusia, ma taką jakby polarową podszewkę, dużą kieszeń, do której mogę schować chusteczki (cierpię na wieczny katar), jest trochę większa i luźniejsza, idealna więc do legginsów, które najczęściej ubieram właśnie w te zimne miesiące. Przestał mi przeszkadzać ten napis i po prostu w niej chodzę, do szkoły także.


Ten krem mam już naprawdę długo, ale dopiero niedawno (pod koniec września...?) zaczęłam stosować go mniej więcej regularnie. Teraz używam go prawie codziennie, czasami robię małe odstępy, dając odpocząć cerze. Jego działanie zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie i nie spodziewałam się takich efektów. Pomógł mi w walce z tymi okropnymi pryszczami, wyskakującym co rusz na twarzy. Trochę też nawilżył, ale przede wszystkim oczyścił moją cerę. Wszystkich swoich funkcji, między innymi tego 5w1, niestety nie spełnił, ale mimo tego i tak jestem zadowolona. Piszę tak i piszę, a jeszcze nie napisałam, co to za produkt w ogóle jest! A chodzi o Wasch-Creme 5in1 Heart Beat z Synergen, rossmannowski krem myjący do twarzy. Na pewno jest wydajny, i to bardzo, opakowanie w tym momencie mi się już powoli kończy, ale biorąc pod uwagę czas zużywania to naprawdę wydajność jest widoczna gołym okiem. Komuś może się nie spodobać zapach, ale jak dla mnie może być, chociaż na początku nie mogłam się zorientować, co to za owoc tak pachnie, ale to chyba brzoskwinia, jakiś melon lub mango.
*tak wiem, że zdjęcie jest trochę przejaśnione i krem ma zabrudzone zamykanie*



Jakże mogłabym wybrać inny film od tego, na którym byłam pod koniec listopada i który tak Wam zachwalałam w tym poście! Mimo że sporo czasu już minęło od tego czasu, gdy go oglądałam, to i tak zdarza mi się o nim czasami pomyśleć i zastanowić. Wywarł na mnie naprawdę duże wrażenie i bardzo mi się podobał. Mowa oczywiście o Igrzyskach Śmierci i przedostatniej części ich ekranizacji. Wiele osób mówiło, że właśnie film był lepszy od książki, chociaż ja sama nie wiem, raczej były równe. :)



Ta piosenka tak mi się spodobała, że słuchałam jej przez cały tydzień po powrocie z kina po filmie i jeszcze czasami po kilka(naście) razy,  na przykład przy pisaniu tego. Nie mogło jej tu zabraknąć, zwłaszcza że napisałam o filmie. A jest to ''The Hanging Tree'' czyli Drzewo Wisielców, z filmu ''Igrzyska Śmierci : Kosogłos. Część 1''. Bardzo spodobało mi się, jak Jennifer Lawrence ją śpiewała w filmie, a potem razem buntownicy. Wyszło to prześwietnie! 


Posta postanowiłam zakończyć ulubionym zdjęciem, a miałam nie lada problem z wybraniem jakiegoś. Nowy sprzęcior zrobił kilka dobrych zdjęć, na kilku uzyskałam upragniony efekt rozmazanego tła, więc jestem zadowolona. Postanowiłam jednak wybrać to, a zobaczycie je pewnie jeszcze w jakimś poście, bo mi się bardzo podoba, choć z wyostrzeniem tego było trochę problemów.
W komentarzach podajcie jednego swojego ulubieńca z tego/tych miesięcy, chętnie poczytam. :)

19 komentarzy:

  1. bardzo fajni ulubieńcy, muszę wkrótce obejrzeć kosogłosa :)
    zapraszam ♥
    http://madeline-girl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wesołych świąt kochana! Bogatego gwiazdora. Czekam na post o prezentach gwiazdkowych!

    Dodasz komentarz? Będzie mi bardzo miło. :)
    malinowe-ciasto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia, natomiast posta o prezentach raczej nie zrobię, na gwiazdkę dostaję tylko drobne upominki. ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam Igrzyska ♥ "Are you, are you..." - moja ulubiona! :D

    niktniewidzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietni ulubiency :3
    http://onlydreams8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Żałuję że nie udało mi się obejrzeć Kosogłosa w kinie:( Bardzo fajni ulubieńcy :)

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam kiedyś książkę Igrzyska Śmierci i nie byłam do końca zadowolona ;)
    mój blog, gorąco zapraszam ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj mi też brakuje tego czasu na czytanie.

    Wesołych Świąt :)

    http://sztramkowska-joanna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny post czekam na kolejny
    wpadniesz do mnie? jeżeli masz chwilkę zostaw komentarz ;)

    http://tiffani426.blogspot.com
    HTTP://TIFFANI426.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o "Dotyku Julii", muszę ją przeczytać! :)

    Zapraszam! :)
    By-Lolka.blogspot.com - klik!

    OdpowiedzUsuń
  10. Osobiście przeczytałam wszystkie trzy części tej książki i mogę Ci ją polecić. Uważam, że ta seria jest dużo lepsza niż Igrzyska Śmierci i Dary Anioła razem wzięte (ale to jest tylko moje zdanie). Może ta książka podoba się dlatego, że trzeba mieć odwagę by przezwyciężyć swoje słabości??? Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale wiem że długo nie przeczytam książki która by dorównała tej (Boże jak się rozpisałam :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię czytać dłuższe komentarze i te od serca, także nic nie szkodzi, że się rozpisałaś. Ja sama zresztą często piszę o wiele dłuższe niż Twój. ;)
      Za jakiś czas na pewno przeczytam wszystkie trzy części, ale najpierw muszę je zdobyć, a to chyba mi trochę zajmie. ;)

      Usuń
  11. Fajny post !
    http://olaabo.blogspot.com/ zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogę się doczekać aż Igrzyska śmierci pojawią się w telewizji. :) Moim ulubieńcem miesiąca są bransoletki i książka Hobbit: Niezwykła podróż.
    Ps. Sprawdź maila. Wiem jestem niecierpliwa, sorry.

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze odpowiadam TUTAJ.
Nie uznaję obserwacji za obserwację, ani spamu typu ''Świetny post linkxyzdf.blogspot.com'', takie komentarze będą jak najszybciej usuwane.