28 kwi 2016

Przez pola, łąki, lasy

Za mną wreszcie egzaminy gimnazjalne. Mogę odetchnąć. Już żaden nauczyciel nie postraszy mnie nimi i nie powie ,,O, a to na pewno na egzaminie się pojawi, obowiązkowo musicie to znać, zapamiętać!'' czy też ''Uczcie się, bo egzamin za jedyne X dni!''. Teraz już z górki. Skupię się na punktowanych przedmiotach, a reszta mnie już mało co będzie obchodzić i z czystym sumieniem będę mogła nic nie robić. Jednakowoż nie zamierzam tego wszystkiego olać, mimo że paska na świadectwie i tak nie będę mieć. Po egzaminach czuję się wolna. Przynajmniej pod pewnymi względami. Na lekcjach też nie robimy totalnie nic. Ale to tylko chwilowe, bo po długim weekendzie czeka nas normalna szkolna rzeczywistość i nauka. Wiem też, że zbliża się nieuniknione - nowa szkoła. Sprawia mi to mnóstwo nerwów i wciąż się tym denerwuję. Do jakiejś na pewno trafię... Oby do tej wybranej, a nie przypadkowej z przymusu. 


 - - - - - - - -
Wiecie pokrótce, co u mnie, więc przechodzimy do właściwej części posta, którą są spacery. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, jak bardzo to lubię oraz jak wspaniałym zajęciem one są. Uwielbiam iść przed siebie, nie wiedząc, dokąd zmierzam. Kierować się wydeptaną ścieżką lub biegiem rzeki. Zapuszczać się w nieznane miejsca. Podziwiać naturę i słuchać śpiewu ptaków. Iść, iść, iść. Pogrążona w myślach. Sam na sam z samym sobą. Ja i być może słuchawki na uszach. A potem usiąść gdzieś w wysokich trawach albo na mostku i obserwować zachodzące słońce, wyznacznik upływającego czasu. Gdy powoli znika za horyzontem, wracam. To mnie relaksuje, odstresowuje, wycisza i dodaje siły oraz energii. Jestem nostalgiczną osobą, dlatego to coś typowo dla mnie. 
Aktualnie pogoda nie pozwala mi na takie wędrówki, wciąż pada i jest zimno, więc zostają mi wspomnienia z dwóch niedawnych spacerów uchwycone na poniższych zdjęciach (które notabene powstały przypadkiem). Jeden to wtedy, gdy szłam przed siebie z powodu makabrycznego humoru i ze łzami w oczach, a drugi w świetnym, radosnym humorze z przyjaciółką, śmiejąc się i gadając. Spacer dobry na każdą chwilę... A za każdym razem doszłam do nieodkrytych wcześniej miejsc. I nadal będę ich szukać, oddając się ulubionemu aktualnie zajęciu. 

21 komentarzy:

  1. a mnie dopiero czeka stres :( slyszalam, ze znowu była charakterystyka. Śmieszne, bo pamiętam ze nas zawsze przygotowywali do rozprawki, a gdy nadszedł dzien testów z polskiego i nagle do głowy przyszedł mi pomysł "a co jak będzie charakterystyka?!" i poszłam pani się spytać o podstawowe informacje. Ona odpowiedziała, ale powiedziała ze nie mam sobie głowy charakterystyką zaprzątać. Patrzę na ostatnie zadanie w arkuszu...a tu charakterystyka. I w tym roku tez. A nauczyciele nadal pewnie będą tylko rozprawek uczyć XD/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, była, a ja spodziewałam się (a jakże!) rozprawki. Znów zrobili nam psikusa. ;)
      Miałaś przeczucie. ;)

      Usuń
  2. O rany, też kiedyś bardzo stresowałam się egzaminami, ich wynikami a potem maturą i kolejnym czekaniem na wyniki. Co do wybranej szkoły, to nawet jak się nie dostaniesz tam gdzie chcesz, to z tego co pamiętam wiele osób po prostu później do takiej klasy czy szkoły przepisywało się... Dlatego nie ma co się denerwować na zapas. Mówię to ja - czyli osoba, która denerwuje się wszystkim i wszystkimi ;)
    Takie chwile sam na sam też są człowiekowi potrzebne, byleby wtedy nie zabić się myślami;)
    CROWDED DREAMS

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że mnie też nauczyciele tak straszyli... Jestem pewna, że poszło Ci świetnie. Bardzo ładne zdjęcia, kochana! :)

    Pozdrawiam gorąco ♥♥♥
    → → → mademoisellepaulline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia są prześliczne.. Również uwielbiam spacery. Lubię też pojechać w jakieś cudowne miejsce rowerem, i tam siedzieć i rozmyślać.. Samotność czasem jest potrzebna
    FrechFriesSmile

    OdpowiedzUsuń
  5. Eh, teraz charakterystyka więc może w końcu rozprawka. Trafi na mnie, a szczerze nie lubię rozprawki. Ukochałabym za opowiadanie hah. Mam nadzieję, że dobrze ci jednak poszło i dostaniesz się do wymarzonej szkoły gdzie ten stres związany z nową szkołą szybko uleci.
    I wekeend, spacery są odprężające. Może poranne bieganie? W takich miejscach jak pokazałaś musi być przyjemnie.
    Twirling Pages, Ola x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiadania raczej nie dostaniesz, bo to bardziej w podstawówce, niestety. Ale trzymam kciuki, abyś też nie miała rozprawki.
      Poranne bieganie to dobry pomysł, ale zanim ja się zbiorę to będzie już południe. ;)

      Usuń
  6. Wow, po zdjęciach od razu czuć wiosnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale śliczne zdjęcia, Ja niestety majówkę rozpoczęłam chorobą :(
    Pozdrawiam,
    Julixx-blog (Kliknij) ♥
    Zaobserwujesz jeśli się spodoba? Da mi to ogromną motywację ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze? To ja też uwielbiam spacery! Pozwalają mi się wyciszyć i zastanowić nad życiem :D

    minimalistyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mieszkam na...

    http://pozytywnie-nastawiona.blogspot.com/2016/05/wsi.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Też stresuję się nową szkołą, ale będzie dobrze! :)
    Ja z kolei uwielbiam jeździć rowerem. Kiedy mam wolny czas przejeżdżam naprawdę spore odległości
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wybierając szkołę kieruj się tylko i wyłącznie sobą, nigdy nie idź do jakiejś szkoły, bo koleżanka/kolega idzie, bo to Ty na tym ucierpisz. Powodzenia w odpowiednim wyborze! :)

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia cudoowne a ostatnie miażdzy inne!
    Pozdrawiam serdecznie,miłego dnia !
    http://strong-power.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Też isałam egzaminy w tym roku :) Na szczęście już po nich cudowne zdjęcia !!!
    Mój blog-Sanserose

    OdpowiedzUsuń
  14. Egzaminy pisałam w tamtym roku i teraz czekają mnie kolejne w 2 klasie ale to już zawodowe :D Robisz przepiękne zdjęcia! *-*
    Na Twój blog trafiłam przed chwilą, przypadkiem ale na pewno zostanę na dłużej, pozdrawiam! :D

    http://madziacz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam spacery :) Dla mnie są one lekarstwem na zły humor, złość, metodą na zapomnienie o niepowodzeniu. Ale także wisienką na torcie koronującą dobry humor! :))

    Świetny blog!

    alpaczkabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie śliczne zdjęcia! Szkoda, że ja nie mam nigdzie blisko takich pięknych widoków...

    Pozdrawiam gorąco ♥♥♥
    → → → mademoisellepaulline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze odpowiadam TUTAJ.
Nie uznaję obserwacji za obserwację, ani spamu typu ''Świetny post linkxyzdf.blogspot.com'', takie komentarze będą jak najszybciej usuwane.